Archiwa tagu: filc

P1130634

żeby kózka…

Żeby kózka mogła brykać… trzeba było ją trochę pomęczyć i „nóżki powykręcać” ;)

Dzisiaj dziewczyny + Gerry, przeszły „tortury” w postaci pedicure… Wszystkie bez problemów zniosły zabiegi upiększające ich przeszczepki, wszystkie poza Tosią, oczywiście…. Poszła na pierwszy ogień, przód-proszę bardzo, bez problemu, ale tyłu to nie ruszaj, bo „wszyscy zgniemy omatkoboskooooo mordują!!!” :P Ponieważ nie mogła zwiać i wierzgać, bo była krótko uwiązana, to postanowiła się położyć….. no i bądź tu mądry i tnij, chyba po palcach! ;) dałam w końcu za wygraną, bo się cała tylko spociłam jak świnia, a racicy utrzymać w łapie nie dałam rady… zrobię jeszcze jedno podejście następnym razem, nie popuszczę babie, nie będzie z takimi „scyzorykami” chodzić, o!

Cała reszta natomiast- zero problemu, nawet Cyna, której najbardziej się obawiałam, bo jest dzikiem (choć coraz mniejszym ostatnimi czasy). Więc tu nie chodzi ani o technikę, ani o podejście, tylko Tośka to diablo i już! Ale i na nią znajdę patent!

Bez kwitnie, pierwsze gałązki pachną już na biurku, w starym emaliowanym dzbanku :) Mańkowi też się podoba!

P1130634 P1130638

 

Z rana „popełniłam” też pokrowiec na….dowód rejestracyjny Padaczki :D wczoraj po pracy załapałam się na koncert bluesowy w ogródku letnim restauracji Rozmarino – zagrała suwalska kapela Dreszcz Blues Band- super chłopaki grały!!!! Szkoda, że zdążyłam tylko na końcówkę… ale mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała okazję posłuchać!  Niebawem, tuż, tuż Suwałki Blues Festiwal, więc na pewno będzie okazja do zabawy i „pocieszenia” ucha :) a wcześniej- 24 maja koncert bluesowy w SOKu, jak mi się poskłada z grafikiem, to na pewno pójdę!  No tak, ale chciałam o pokrowcu! ;)

Wczoraj, wracając w nocy do domu miałam kontrolę :P policja zaczaiła się na drodze na Płociczno, pognali za mną :P „dobrywieczór, dokumenty”, ale na „blabla” coś nie mieli ochoty ;)
Jechałam powolutku, bo nie cierpię pruć po wiejskich drogach, niestety należę do mniejszości- nie tak dawno, Rudi przypłacił życiem, pęd jakiegoś idioty! Niektórzy w ogóle nie myślą i nie mają wyobraźni, o empatii nie mówiąc-nawet się nie zatrzymał, gdzie tam! Przecież przejechał tylko kota! :/
Szkoda, że panowie policjanci nie zaczają się na piratów drogowych w ciągu dnia! Chętnie bym ich ugościła, nawet kawę/herbatę zrobiła, niechby sobie postali na moim podjeździe i połapali idiotów-gwarantuję, że by się opłaciło…
Teraz, przy kolejnej kontroli, wyjmę dowód rejestracyjny Padaczki z takiego oto pokrowca… :P
może od razu każą mi dmuchać w alkomat? ;)
P1130622

P1130621

Planuję dodać jeszcze…kokardę w tym samym kolorze co pasek, no i zatrzask, żeby się zamykało ;)

 

no i…….. :( myślałam, że to jest NIEZNISZCZALNE!!!!!! a jednak ;( dobrze, że spadło, jak myłam ręce, anie gdzieś na dworze, by bym nie zauważyła nawet :(
P1130626

P.S.
glina jeszcze nie zaschła, ale narazie nie pęka jakoś straszliwie, kilka rys jest, ale w porównaniu ze ścianą, to tyle co nic, no ale jeszcze wszystko może się zdarzyć. Czekamy!

 

 

WP_20140421_006

to ja

Kilka słów o mnie, bo wypadałoby się przedstawić- przynajmniej tak myślę ;)

WP_20140421_006

Od razu się usprawiedliwię- za cholerę nie potrafię jeszcze się odnaleźć na tym blogu, jeśli chodzi o sprawy techniczne, więc bądźcie wyrozumiali… W końcu jestem tylko zootechnikiem pracującym w… dużej sieciówce odzieżowej, więc mam prawo nie znać się na takich cudach, jak blogi i inne takie :P

Na co dzień kombinuję, jakby tu ruszyć z kopyta z moimi wsiowymi planami, bo planów mam dużo, ale jeszcze brakuje możliwości.  Poza pracą tu, u siebie (jako lokaj/sprzątaczka/pielęgniarka/karmicielka moich darmozjadów), zasuwam w centrum handlowym, z którym mam nadzieję niedługo się pożegnać i stanąć w końcu na własne nogi!

Powiem Wam jedno-szczególnie mówię to do Pań… ;)                                                        Jeśli kiedykolwiek „zapomni” się Wam zabrać z przymierzalni (a jeszcze lepiej-z podłogi tejże przymierzalni), zwiniętej w kłębek lub też swobodnie rozrzuconej garderoby…. TO wiedźcie, że w takiej chwili… gdzieś na świecie umiera mały kotek!!!!!                                      Wybaczcie, ale po prostu brak mi słów, na to, jak mało empatii i kultury mają ludzie dla siebie na wzajem, tak na co dzień. Jak bardzo nie szanuje się czyjejś pracy… 

Ekhm… dobrze, już spokój ;)

To, że moje zainteresowania to przede wszystkim wieś i zwierzęta, to już wiadomo, ale na tym nie koniec :)

Próbuję sił w rękodziele, raczej się w nie bawię, choć mam nadzieję, że może kiedyś coś się z tego wykluje. Na początku było malowanie niezobowiązujących obrazków, decoupage, a ostatnio wzięłam się za szycie z filcu.

P1120924P1130352sylwiP1130363

Ciągle krążę wokół tematu renowacja mebli i nadawanie im drugiego życia, choć jeszcze nie mogę się pochwalić jakimś W PEŁNI ukończonym meblem… (narazie nazbierałam trochę rupieci i… nazbierałam :P czekają cierpliwie na mój „zryw” w garażu)

WP_001572 WP_001573 WP_002015

 

Najbardziej stawiam na serki, dlatego tak chucham i dmucham na moje krowio kozie towarzystwo :) pierwsze „koty za płoty” już za mną, ale na ciągłą produkcję muszę poczekać na swoje własne mleko, narazie zadowalam się… drażnieniem podniebień znajomych :P serki znikają w mgnieniu oka,  więc chyba nie są najgorsze ;)

 P1080803